Czerniowiec posługuje się językiem rosyjskim. 10 sierpnia 2009 r. odbył się pogrzeb ostatniego wielkiego pisarza jidysz i obywatela miasta – Josifa Burga.
Bukowina postrzegana jest jako miejsce styku wielu kultur. Tymczasem w okresie władzy komunistycznej, ta wielokulturowość, wyrażana często poprzez wieloreligijność poddawane była silnej dyskryminacji.
Projekt homo sovieticus wymagał zaprzeczenia wszelkim różnicom ujawniającym się w obrębie Związku Radzieckiego, w skład którego wchodziła także Ukraina. Mniejszości kulturowe, wyznaniowe, językowe pozbawione zostały instytucji takich jak szkoły czy świątynie, tym samym przestały funkcjonować w przestrzeni publicznej. Pod koniec lat 80-tych pierwsza legalna organizacja żydowska w Czerniowcach powstała w przestrzeni domowej. Upadek bloku komunistycznego i otwarcie granic stworzył szansę na odzyskanie głosu przez mniejszości, oraz ich instytucjonalne odrodzenie się. W Czerniowcach powstało kilka żydowskich organizacji, i choć niewątpliwie umocniły one pozycję tej mniejszości, pytanie o ich dalszą egzystencję jest wciąż otwarte. Najważniejszym zjawiskiem od lat 90-tych jest emigracja. W jej wyniku wyjechało dotychczas ponad 90% żydowskich mieszkańców w porównaniu z rokiem 1989. Czy zatem Żydzi czerniowieccy są skazani na wymarcie? Czy może będą tworzyć w przyszłości społeczność w przestrzeni wirtualnej, daleko poza granicami Bukowiny? A co z tutejszym dziedzictwem, gdy odejdą już ostatni świadkowie? Ostatni, którzy pamiętają, gdzie była szkoła, a gdzie szpital żydowski. Kto mógłby być zainteresowany ochroną tutejszego dziedzictwa?

Anna Chodkowska